BLOG

Efektywność Menadżerska 4.0 i Coachingowy Styl Zarządzania to połączenie sił gwarantujące sukces

W dzisiejszym szybko zmieniającym się środowisku biznesowym rozwijanie umiejętności menadżerskich stało się kluczowym wyzwaniem. Efektywność menadżerska 4.0 i coachingowy styl zarządzania to dwie koncepcje, które, kiedy łączy się je razem, mogą stworzyć potężne narzędzie do osiągania sukcesu. Efektywność Menadżerska 4.0   – Przeszłość i Przyszłość Efektywność menadżerska 4.0 odnosi się do nowoczesnego podejścia do zarządzania, które uwzględnia zaawansowane technologie, analizę danych, elastyczność oraz odpowiedzialność społeczną. To podejście uwzględnia globalne perspektywy i wymaga od menadżerów rozwijania umiejętności zarówno technicznych, jak i miękkich. Menadżer, który łączy w sobie między innymi poniższe umiejętności:  1. Wykorzystania nowoczesnej technologii – menadżerowie, którzy wykorzystują zaawansowane narzędzia i technologie, aby zoptymalizować procesy zarządzania. Automatyzacja rutynowych i powtarzalnych zadań pozwala na skoncentrowanie się na strategicznych aspektach pracy. 2.  Zdobywanie wiedzy z różnych obszarów – umiejętności analityczne, a przede wszystkim wyciąganie wniosków pozwalają podejmować bardziej uzasadnione decyzje. Analiza danych pozwala na identyfikację trendów, przewidywanie ryzyka i optymalizację strategii. 3. Zarządzanie Zespołem Zdalnym – w erze globalizacji i pracy zdalnej menadżerowie 4.0 muszą umieć efektywnie zarządzać zespołami pracowników rozsianych na całym świecie. Umiejętności budowania relacji i komunikowania się online oraz znajomość narzędzi do współpracy jest niezbędne.  4. Rozwój osobisty – można znać się na nowościach technicznych, świetnie analizować dane, ale jeśli menadżerowie nie rozwijają umiejętności miękkich, to takie kompetencje jak zdolności interpersonalne, komunikacja i przywództwo nie będą w ich zasięgu. Menadżer ma szansę rozwinąć swój zespół, pomóc pracownikom w identyfikowaniu ich celów. A korzystając z technologii i analizy danych może dostarczać spersonalizowane wsparcie i sugerować konkretne szkolenia lub projekty. Coachingowy styl zarządzania –  Elastyczność i Adaptacja W coachingowym stylu zarządzania skupiamy się na rozwijaniu zasobów pracowników jak i czerpaniu z ich potencjału.  Do tego menadżer nastawiający coachingowe ucho – słucha… i rozpoznaje potrzeby, wartości, uczy się stylu komunikacyjnego pracownika, ale co moim zdaniem bardzo ważne, uczy się nowych perspektyw. A nowa perspektywa to kolejna zmienna, którą można zaważyć na podejmowanych decyzjach. Umiejętna rozmowa to podstawa, aby identyfikować źródła problemów. Zastanawiasz się, ile z powyższych umiejętności już posiadasz? Aby pomóc odpowiedzieć na to pytanie przygotowałam kilka pytań, które mam nadzieję dadzą Ci refleksje w tym temacie: Te pytania otwarte pomogą ocenić jakie umiejętności menadżerskie i coachingowe posiadasz oraz jak efektywnie je wykorzystujesz w swojej roli jako lider zespołu.

Czytaj artykuł »

Efektywność osobista 4.0 to wezwanie do…

Efektywność osobista 4.0 to wezwanie do … Uczenia się nowych rzeczy i oduczania starych,  Czy efektywność, o której myślisz to efektywność, której poszukują obecni pracodawcy ? Od lat cenieni są pracownicy, którzy posiadają określone umiejętności pomagające osiągać cele,  budować wartość firmy, realizować zyski. Najczęstszą definicją efektywności jest osiągnie celów minimalnym nakładem sił, czasu, zasobów.  Aby to osiągnąć, w pierwszym kroku ważne jest poprawne nazwanie priorytetów i ich właściwe porządkowanie.   Określenie hierarchii wartości zadań plus zdobycie umiejętności zarządzania nimi, skuteczne planowanie i organizacja pracy jest podstawą kompetencji: Efektywności 1.0.  Te umiejętności są wymagane i premiowane już na poziomie szkoły podstawowej. Sprawne zarządzanie swoim czasem bywa kluczem do sukcesu bądź porażki.   Rozpoczynając swoją karierę zawodową, to jakie decyzje podejmujemy i jak bardzo jesteśmy wytrwali zostaje zweryfikowane w praktyce. Kolejnym krokiem jest nabywanie doświadczenia. Dobre zgłębienie tematu, większa szczegółowość, poszerzanie wiedzy w swojej specjalizacji na kursach, szkoleniach czy kolejnych studiach sprawia, że stajemy się ekspertem w swojej dziedzinie zaczynamy funkcjonować w Efektywności 2.0.   Kolejny krokiem w budowaniu naszej sprawczości jest samorozwój –  to jak budujemy relacje ze sobą i ze światem,  wchodzimy w związki międzyludzkie czy też jak radzimy sobie z emocjami jest wyznacznikiem, czy weszliśmy już na trzeci poziom efektywności (Efektywność 3.0).   Obraz idealnego pracownika przedstawia personę, która jest  dobrze zorganizowanym ekspertem, który potrafi  budować i utrzymywać mocne relacje ze swoim środowiskiem.     Powyższy poziom efektywności nadal jest mocno premiowany w wielu organizacjach, ale czy wystarczy? Weźmy pod rozważania poniższy przykład:  Wyobraźmy sobie pracownika działu księgowości. W pierwszych miesiącach swojej pracy uczy się rzetelnie wykonywać swoje zadania, dobrze zarządza swoim czasem i dba o szczegóły (E01), w kolejnym okresie swojej kariery uczęszcza na różne specjalistyczne kursy, studia podyplomowe, by wyspecjalizować się w swoim fachu (E02). Do tego praca z ludźmi, klientami powoduje wzrost inteligencji emocjonalnie. Nasz bohater będzie umieć nawiązywać relacji, dobrze wykonywać zadania,  planować swój czas, mieć szczegółową wiedzę i doświadczenie w zakresie swojej specjalizacji (E03).I taki obraz pracownika wydawałby się idealny…  Aż do momentu, w którym pracodawca poinformuję naszego bohatera, że od teraz część jego pracy będzie wykonywał system … sztuczna inteligencja.  I tu nadchodzi monet, w którym trzeba zacząć się oduczać…  Technologia, rozwój sztucznej inteligencji doprowadza do rozbicia naszego idealnego modelu, który stworzyliśmy powyżej. Wszystko to, co będzie mogło zostać zastąpione technologią (na czele z zawodami umysłowymi) w któryś momencie zostanie zastąpione … kropka.  Z punktu widzenia efektywności osobistej jeśli zdecydowaliście się na budowanie specjalizacji w jednym wąskim zakresie to jest duże zagrożenie, że w niedalekiej przyszłości przestanie to być bezpieczna pozycja.  To wszechstronność posiadanych doświadczeń, wiedzy z różnych dziedzin, umiejętność łączenia różnych zasobów, wnioskowanie i uważność na symptomy zmiany oraz uważne słuchanie może zapewnić Wam, choć odrobinę większy spokój o przyszłość.  A więc czym jest Efektywność 4:0 to wewnętrzne nastawienie na rozwój,  głód intelektualny, ciekawość wobec świata i ludzi, ale również gotowość do porzucania starych modeli i nawyków. Porzucenie kultu wąskich specjalizacji na rzecz płytszej interdyscyplinarnej wiedzy.  Czy to wystarczy, aby by super efektywnym  –  nie wiem. Może warto zacząć słuchać pokolenia, które właśnie rozpoczyna swoją zawodową karierę, oni o przyszłość wiedza zdecydowanie więcej niż niejeden wyspecjalizowany ekspert 🙂  Zapraszam do udziału w webinarze dotyczącym Efektywności 4.0 oraz o tym jak coaching może pomóc menadżerowi w zdobyciu najwyższego poziomy w swoim działaniu.

Czytaj artykuł »

Jak zbudować kulturę zespołu

Czy możesz śmiało powiedzieć, że wszystkie firmy, w których pracowałaś / pracowałeś dbały o kulturę organizacyjną? Jakie korzyści lub jakie straty może to przynieść organizacji? Czy ma sens zajmować się budowaniem kultury zespołu? Może zadajesz sobie takie pytania. Spójrz na nie przez pryzmat poniższego cytatu: „W słabej kulturze odchodzimy od robienia tego, co dobre na rzecz robienia tego, co dobre dla mnie”  [Simon Sinek, Liderzy jedzą na końcu] Kultura organizacyjna – sprzymierzeniec czy wróg dla managera? Są firmy, które świadomie budują swoją kulturę i takie, w których kultura powstaje samoistnie.  Są firmy, o których można powiedzieć, że funkcjonuje w nich silna kultura i takie, które cechuje słaba kultura organizacyjna. Jaki wpływ ma kultura w firmie na zarządzanie i motywowanie pracowników? Silna kultura buduje poczucie przynależności do firmy. Określone zasady, wartości, misja, długoterminowe cele (szczególnie, jeśli są oparte na sferze związanej z emocjami) wpływają na odczuwanie tożsamości przez pracowników. Silna kultura kojarzona jest z bezpieczeństwem, pewnością, stabilizacją. Pracownicy mają skłonność do identyfikowania się z firmą i jej wartościami. W słabej kulturze nie ma poczucia wspólnoty, trudno o zaufanie, czy współpracę. To, na czym ludzie wówczas głównie się koncentrują, to zabezpieczenie swoich własnych interesów. Dla managera korzystne jest zarządzanie ludźmi w firmie o silnej kulturze. W dużym stopniu może na niej oprzeć swoje działania. Natomiast wyzwaniem jest kierowanie zespołem w firmie o słabej kulturze. Manager musi radzić sobie m.in. z tym, że jego pracownicy nie czują zaufania do firmy. Z tym, że panuje atmosfera konkurencji, z sytuacją strachu pracowników przed utratą pracy i działaniami, jakie w związku z tym podejmują.  Zalety silnej kultury organizacyjnej Pytanie, po co w ogóle zajmować się budowaniem silnej kultury w firmie? Przecież wystarczy, że ludziom wyznaczy się cele i już. Otóż nie wystarczy. W firmach o słabej kulturze pracownicy bardziej skupiają się na realizacji własnych interesów i własnym bezpieczeństwie, zdecydowanie mniej wysiłku poświęcając na osiąganie wyznaczonych celów. Silna kultura organizacyjna przynosi konkretne korzyści. Oto one: 4 filary budowania kultury zespołu Firmy mają swoją kulturę organizacyjną. A czy można zadbać o to, aby stworzyć kulturę zespołu? I o co w niej zadbać? Jeśli chcesz, aby Twój zespół osiągał bardzo dobre rezultaty, to zadbaj, aby był różnorodny. Grupa osób o różnym zakresie doświadczeń, umiejętności, czy też osobowości, będzie zawierać wszelkie elementy potrzebne do wykonywania zadań. Ale sama różnorodność nie wystarczy. I tak, jak firmy decydują się na tworzenie określonej kultury organizacyjnej w przedsiębiorstwie, warto, abyś Ty też zadbał o stworzenie kultury zespołowej. Dzięki temu będziesz w stanie zaplanować, w jak najlepszy sposób możesz wykorzystać cechy i kompetencje Twojego zespołu, aby osiągnąć zamierzone efekty. Oto najważniejsze elementy budowania takiej kultury: Gdy pracownik może bez obaw wyrazić to, co myśli A w zasadzie, gdy manager do tego zachęca swoich pracowników, gdy tworzy odpowiednie do tego środowisko. Co się wówczas dzieje? Pojawia się poczucie bezpieczeństwa, które ma niezwykle istotne przełożenie na kształtowanie się kultury w zespole. Znasz takie przypadki, że w firmie poszczególne działy nie współpracują ze sobą, tylko bardziej koncentrują się na współzawodnictwie? To sytuacja występująca w wielu przedsiębiorstwach. Zamiast współdziałania, energia zespołów z różnych części struktury organizacyjnej, w dużym stopniu spalana jest na walkę wewnątrz firmy. Często jest to stymulowane postawą managerów tych działów. W takim otoczeniu trudno mówić o poczuciu bezpieczeństwa. Trudno też oczekiwać, że taka organizacja będzie dobrze prosperować. Ty, jako manager, kształtujesz kulturę i atmosferę w swoim zespole. Co więcej, swoim przykładem możesz zachęcać innych managerów do podejmowania podobnych działań. W ten sposób możesz wywierać wpływ i tworzyć środowisko i kulturę pracy w firmie. Po to, aby na poziomie całej organizacji ludzie chętnie ze sobą współpracowali, aby dawali z siebie to, co najlepsze, dzięki czemu firma stanie się mocniejsza, lepiej prosperująca. Gdy dajesz swoim pracownikom przestrzeń do bezpiecznego wypowiadania swoich opinii, a do tego potrafisz sprawić, że czują się przez Ciebie dostrzegani i doceniani, to budujesz organizację inspirującą swoich pracowników. Tworzysz warunki, w których ludzie najlepiej funkcjonują. A to przynosi wymierne efekty w postaci dużo lepszych wyników. Zasada wzajemności w zarządzaniu ludźmi Jedną z ważnych potrzeb pracowników jest bycie dostrzeżonym. W rozumieniu dostrzeżenia dokonań i wysiłków pracowników. Poczucie spełnienia i satysfakcji z pracy pojawia się wtedy, gdy manager potrafi dostrzec i docenić zaangażowanie pracownika.  Budując w ten sposób fundament funkcjonowania ludzi w swoim zespole, manager wpływa na kształtowanie się w nim określonych relacji i więzi. Ludzie mający poczucie opieki ze strony szefa, chętnie w zamian oddają to, co potrafią, dobrą wzajemną współpracę, gotowość pomocy swoim kolegom oraz managerowi. Nagrody finansowe nie będą miały takiej siły sprawczej, jak poczucie docenienia i zaopiekowania ze strony szefa. To one bowiem mają wpływ na kształtowanie kultury w zespole oraz sprawiają, że pracownicy chętniej podejmują większy wysiłek, są zadowoleni i bardziej lojalni.  Im więcej dasz swoim ludziom, tym więcej od nich otrzymasz.

Czytaj artykuł »

Kariera Menadżera – Zbuduj ją dobrze

Budowanie kariery managera ważne jest bez względu na to, jak wysoko chce się zajść. Ścieżka kariery nie musi się też kończyć na dojściu do stanowiska kierowniczego. Właśnie wtedy jeszcze bardziej istotne jest zaplanowanie jej dalszego rozwoju.   Co warto wziąć pod uwagę w kreowaniu kariery zawodowej: W budowaniu swojej kariery bardzo ważne jest odpowiednio dobre dopasowanie do siebie charakteru i zakresu pracy, kierunku specjalizacji, obszaru odpowiedzialności. W tym kontekście wyznaczenie sobie celu, do którego chce się dojść oraz celów cząstkowych na kolejnych etapach ścieżki zawodowej. A następnie dbanie o ich realizację. Do tego należy dodać pracę nad własnym rozwojem oraz budowanie swojej marki.  Dlaczego warto jest mieć cel? Jeśli chcemy odnieść sukces zawodowy, to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to zależy głównie od naszego własnego nastawienia i podejścia. Generalnie nic się samo nie dzieje. Nie możemy liczyć na to, że prędzej czy później osiągniemy sukces, jeśli sami nic w tym kierunku nie będziemy się robić. Jeśli nie mamy poczucia celu, to nie będziemy wiedzieć, jak wykorzystać możliwości i okoliczności, które pojawią się na naszej drodze. Nie będziemy potrafili określić, jaki kierunek rozwoju naszych umiejętności będzie dla nas najbardziej korzystny. Jak ma wyglądać moja kariera zawodowa? Czego tak naprawdę chcę od swojej pracy? W jaki sposób moja praca ma funkcjonować w moim życiu? Jak ma wyglądać relacja życia zawodowego do życia osobistego? Co chcę osiągnąć? Jeśli te i podobne pytania pojawiają się w naszych myślach, to sygnał, że potrzebujemy określić i zaplanować swój dalszy rozwój zawodowy.  Planowanie kariery zawodowej warto zacząć od określenia celu życiowego. Mając poczucie celu, wiedząc, co się chce osiągnąć w swoim życiu, można świadomie wykorzystywać czas, energię i umiejętności w realizacji rozwoju zawodowego. A także świadomie postępować w sytuacjach, kiedy pojawiają się nowe możliwości oraz wyzwania. To jak ten cel określić? Zastanawiając się nad tym, co tak naprawdę jest naszym celem dobrze jest wziąć pod uwagę różne kwestie, które pomogą określić, do czego chcemy dążyć. Przydatny może być na przykład zestaw pytań opracowanych przez Harvard Business Review w oparciu o materiały Claytona M. Christensena, Petera F. Druckera, Nicka Craiga, Scotta A. Snooka: W oparciu o odpowiedzi na te pytania można opisać swój cel. Warto też do niego wracać od czasu do czasu i sprawdzać, czy nadal jest aktualny. Samodoskonalenie jako sposób na rozwój kariery Jedną z najbardziej kluczowych potrzeb pracowników jest możliwość rozwoju. Dla managera to jest tak samo ważne. Pytanie, w jaki sposób o wzrost swoich umiejętności, a także o karierę zawodową można zadbać samemu.  Oto kilka propozycji działań, dzięki którym można proaktywnie i skutecznie wziąć ster swojego życia zawodowego we własne ręce:  Dlaczego mocne strony? Mamy cel, który chcemy osiągnąć, do którego realizacji dążymy. Zastanawiamy się, co nam w tym pomoże. Silne strony, czy wzmocnienie lub wyeliminowanie słabych stron? Jeśli założymy, że słabe strony stoją na drodze do celu i wybierzemy strategię ich wzmocnienia, to musimy liczyć się z tym, że do uzyskania efektu poprawy będziemy musieli wydatkować ogromne pokłady energii. Dlaczego? Dlatego, że to są nasze słabe punkty, coś w czym nie jesteśmy dobrzy, więc żeby je przezwyciężyć i poprawić musimy dokonać ogromnego wysiłku. Natomiast, jeśli wybierzemy strategię realizacji planów poprzez oparcie się na swoich mocnych stronach, to dużo łatwiej i mniejszym nakładem sił możemy je jeszcze bardziej wzmocnić. Silne strony to są nasze naturalne zalety, cechy i zasoby, coś w czym jesteśmy dobrzy, co przychodzi nam z łatwością.  W budowaniu kariery lepiej jest postawić na wykorzystanie mocnych stron i na nich oprzeć swoje działania.  Jaka marka taka kariera Każdy z nas wywiera wpływ na ludzi, z którymi się styka. Manager oddziałuje na ludzi silniej. Poprzez swoje postępowanie, postawę, buduje opinię o sobie.  To, jaka ta marka ostatecznie będzie, można pozostawić przypadkowi, ale można też świadomie budować swoją markę managera.  Relacje z ludźmi, z którymi się pracuje (pracownicy, współpracownicy, szefowie), wpływają na rozwój kariery zawodowej. Na to, jak jest się postrzeganym, również z perspektywy czasu. Na to, jak samego siebie się postrzega.  Przy budowaniu własnej marki managera trzeba pozbyć się skromności. Skromność sprawia, że pomniejsza się swoje zasługi, a o sukcesach nie informuje. Skutkiem tego najczęściej nikt o nich nie wie. Aby zostać dostrzeżonym, trzeba się czymś wyróżniać. Gdy wierzymy w swoje umiejętności, otoczenie odbiera nas jako ludzi kompetentnych.  Pewność siebie, energia i charyzma, to cechy sprzyjające budowaniu marki skutecznego lidera. Jest jeden podstawowy warunek, aby dały efekt: muszą być prawdziwe.  Zamiast biernie czekać, aż ktoś zauważy nasze zalety, bardziej skuteczną metodą na rozwój kariery managera jest wziąć ją w swoje ręce. 

Czytaj artykuł »

Kompetencja lidera na dzisiaj i na jutro

Potrzebna jest baza Aby rozwinąć umiejętności przywódcze musisz mieć je na czym oprzeć.  Dwie najbardziej podstawowe kompetencje dobrego managera, to dla mnie: Słuchanie jest podstawą rozwoju innych kompetencji managerskich. Jest bazą, na której możesz zbudować całą resztę. Ludzie lubią, gdy się ich słucha. Kiedy czujemy czyjąś uwagę skierowaną na to, co i o czym mówimy, czujemy się dostrzeżeni i docenieni. To są bardzo istotne potrzeby deklarowane przez pracowników. Warto, aby managerowie mieli tego świadomość. Aktywne słuchanie działa motywująco  Bycie wysłuchanym daje silne wrażenie – rzadko przytrafia się ludziom, daje poczucie empatii i zrozumienia. A to jedne z najbardziej istotnych potrzeb pracowników. Człowiek, który wie, że ktoś go naprawdę słucha, otwiera się, czuje się pewniej, a w relacji rośnie zaufanie.  Większość ludzi słucha powierzchownie – słyszy słowa, szuka własnej historii, pogrąża się we własnych odczuciach, ocenia i osądza to co słyszy.  Szczególnie jest to odczuwalne w pracy – słuchamy tylko niezbędnego minimum, nie mamy czasu, bo musimy zająć się szybko następnym tematem. To sprawia, że ludzie czują się przedmiotowo, jak trybiki w maszynie. Dużo mówimy, mało faktycznie słuchamy. Słuchamy, a nie słyszymy.  Aktywne słuchanie jest umiejętnością dostrojoną do mówiącego – nie jest biernym słyszeniem, jest świadomym odbieraniem informacji za pomocą słuchu, wzroku, wyczuwania emocji, odbioru języka ciała, modulacji głosu, oddechu, rytmu słów, a także naszej intuicji. Adekwatne pytania Zadawanie pytań – co w tym może być takiego istotnego? To, w jaki sposób i o co pytasz oraz w jakim momencie, pozwala (lub nie) na: Zadawanie przez managera adekwatnych pytań motywuje do zaangażowania. Pozwala bowiem pracownikom na generowanie własnych pomysłów i rozwiązań.  Zadawanie adekwatnych pytań jest sztuką. Nie bez powodu warto najpierw nauczyć się słuchać na głębszym poziomie. Wówczas mamy zbudowaną podstawę do zadawania ważnych, odpowiednich pytań.  Kompetencja ta pozwala managerowi na rozwój poczucia odpowiedzialności, a tym samym wzmacnia jego zdolności przywódcze. Dzięki odpowiednim pytaniom manager dociera do głębszych warstw, do sedna spraw. W efekcie zamiast powierzchownego zaleczenia sytuacji, może doprowadzić do zidentyfikowania i rozwiązania faktycznego problemu. Kompetencje w nowych czasach Słyszysz z różnych stron, że nic nie będzie już takie samo? Wiele źródeł przewiduje dokonanie się różnego rodzaju przeobrażeń świata, w którym żyjemy. A w jaki sposób dotknie to obszaru oczekiwań, którym mają sprostać managerowie przyszłości? Dodam: niedalekiej przyszłości. Bo właśnie teraz wokół nas dzieje się zmiana, której jesteśmy naocznymi świadkami i uczestnikami. Czy tego chcemy, czy nie. Era pewnych postaw w zarządzaniu zaczyna się kończyć. Strategie – nie będą się tak liczyły, jak wizje i to wizje zmienne, umiejętność przewidywania trendów, wydarzeń i sprawnego przełączania się na nowe kierunki.  Czas czekających na skutki i reagujących dopiero, gdy się zdarzą, skończy się bezpowrotnie. Globalna pandemia i związany z nią kryzys nauczyły nas w sposób doświadczalny w praktyce, że konieczna jest elastyczność działania i szybkość reagowania. Kluczem do przetrwania stanie się znacznie szybszy rozwój zdalnych technologii, również w nowych niż do tej pory dziedzinach, więcej i lepsze innowacje, poprawa płynności finansowej.  Firmy będą potrzebowały:  Jacy liderzy będą potrzebni? Potrafiący przewidzieć zmiany, szybko przez nie przejść i przeprowadzać przez zmiany swoje zespoły. To nie to samo, co zarządzanie zmianą. Potrafiący proaktywnie działać zamiast reagować. Potrafiący zapewnić pracownikom poczucie stabilności w ciągle i szybko zmieniającej się rzeczywistości i tym samym budować zaufanie. Zaufanie zespołów jest niezbędne do sprawnego funkcjonowania firm. Potrafiący komunikować się dwukierunkowo. Komunikacja skupiona na celach i ich realizacji zostanie zastąpiona dialogiem – nastawionym na poznanie potrzeb pracowników, nadanie kierunku działania, przeprowadzanie przez zmiany. Taka komunikacja będzie wspierać budowanie zaufania. Potrafiący myśleć szeroką perspektywą, kreować pomysły i być innowatorami. Odwaga w działaniu, umiejętność radzenia sobie z nieprzewidywalnością, a nawet upatrywanie w niej biznesowych szans, będzie nieocenioną kompetencją przyszłych liderów. Czas przygotować się na nowe.

Czytaj artykuł »

Od menadżera do lidera

„Jeśli twoje działania inspirują innych do tego, żeby marzyć więcej, poznawać więcej, robić więcej i stawać się lepszym, to jesteś liderem.” – John Quincy Adams, prezydent Stanów Zjednoczonych Chcesz być takim liderem? Aby nim zostać nie potrzebujesz do tego żadnych dyplomów, czy certyfikatów. Bycia liderem nie nauczysz się tylko teoretycznie. Faktyczne kompetencje i postawa lidera, to efekt świadomego rozwoju opartego na praktyce, uczeniu się poprzez zdobywanie doświadczenia, rozwój samoświadomości, wyciąganie wniosków. Lider to ktoś, z kim ludzie chcą pracować. Za kim ludzie chętnie podążają. W czyją wizję wierzą i ją realizują. I w kim znajdują wsparcie. Co robić w takim razie trzeba zrobić, aby stać się prawdziwym liderem? Postaw swój zespół i jego rozwój jako priorytet. Systematycznie pracuj ze swoimi pracownikami. Stawiaj im wyzwania, udzielaj wsparcia, pomagaj im w zdobywaniu i stosowaniu nowych umiejętności. Przekazuj stale informacje zwrotne i sam / sama pytaj o feedback. Inspiruj, zachęcaj do poszukiwania nowych pomysłów i rozwiązań. W ten sposób rozwiniesz nie tylko swoich pracowników, ale też swoje kompetencje jako lidera. Droga od managera do lidera Skuteczny manager z pewnością przyniesie firmie, która go zatrudnia, wymierne rezultaty. Bez dwóch zdań. Jednak to, co jest największą wartością dla firmy, jest efektem działania lidera. O co chodzi? Dość często określenia manager, lider, przywództwo, zarządzanie są stosowane zamiennie. Pewnie i Tobie zdarzyło się je stosować jako tożsame. Mnie tak. Jednak mają one zupełnie inne znaczenie. Manager zarządza, uczy się i rozwija kompetencje, aby realizować stawiane mu przez organizację cele, odpowiednio komunikować się z zespołem, delegować zadania, kontrolować ich wykonanie. Lider natomiast poprzez strategię zarządzania i swoją postawę motywuje ludzi do działania, wzbudza w nich chęć rozwijania się, wspólnego osiągania celów i sprawia, że czują sens tego, co robią. A to przekłada się na znacznie lepsze i długotrwałe efekty dla biznesu. Lider nie musi sam znać się na wszystkim, na branży. Wyznacza kierunek działania, stawia wyzwania, daje przestrzeń do działania talentom w zespole. Ma wizję i potrafi do niej przekonać innych. Buduje atmosferę zaufania opartą na szacunku do pracowników. W ten sposób zapala w ludziach motor do działania. Dla lidera w zasadzie nie ma rzeczy niemożliwych, kwestią nie jest „Czy coś robimy?”, a raczej znalezienie metody realizacji, czyli „Jak to zrobimy?”. Na czym polega różnica między managerem a liderem? Na zupełnie dwóch różnych aspektach. Bycie managerem związane jest z objęciem stanowiska kierowniczego. Bycie liderem to przyjęcie postawy. Mało tego liderem może być ktoś, kto nie jest managerem. Może to być na przykład ktoś z zespołu, kto cieszy się szacunkiem i posłuchem innych pracowników. Manager w dużym uproszczeniu mówi pracownikom, co mają robić oraz rozlicza ich z tego. Natomiast lider ich inspiruje i motywuje do osiągania lepszych rezultatów. Zachęca do wykazywania i przejmowania inicjatywy. „Managerem zostajesz automatycznie, kiedy zostajesz zatrudniony na tym stanowisku. Natomiast przywódcą stajesz się dopiero wówczas, kiedy twoi ludzie uznają cię za lidera.” – Bob Selden Sama w trakcie swojej kariery zawodowej przeszłam drogę od managera do lidera, pokonując na niej różne przeszkody, popełniając błędy i wyciągając z nich wnioski. Pamiętam słowa jednej z osób z mojego zespołu, która na spotkaniu pożegnalnym, gdy odchodziłam do innej organizacji, powiedziała: “Beata, zawsze byłaś bardzo wymagająca, ale fantastycznie się z Tobą pracowało”.   To wtedy poczułam się po raz pierwszy liderem i zdałam sobie sprawę, na czym to tak naprawdę polega. Na swojej drodze spotkałam wielu managerów i znacznie mniej prawdziwych liderów. Teraz pomagam przejść taką drogę znacznie szybciej, z pełną świadomością i z pewnym skutkiem.  Na bycie liderem trzeba sobie zasłużyć. Bycie managerem, to formalna pozycja, stanowisko. Możesz stać się liderem – to wymaga wypracowania odpowiedniego podejścia i postawy. Gdy wchodzisz na stanowisko managera, potrzebujesz rozwinąć kompetencje, które pozwolą Ci realizować stawiane Ci cele i zarządzać pracownikami. Liderem stajesz się budując otwartą atmosferę opartą o wzajemne zaufanie i szacunek, w której ludzie bez obaw mogą wnieść swoje zdanie, wkład i zaangażowanie. Kiedy ludzie uznają Cię za lidera Aby tak się stało musisz wiedzieć, czego pracownicy od Ciebie oczekują, jakie kompetencje są dla nich ważne. Wiesz, co jako manager powinieneś / powinnaś potrafić. Zdajesz sobie sprawę, jakie kompetencje managerskie są Ci potrzebne. A czy zastanawiałeś /zastanawiałaś się nad tym, czego od Ciebie potrzebują Twoi pracownicy? I jakie Twoje umiejętności spowodują, że uznają Cię za prawdziwego lidera? Wiele badań realizowanych wśród pracowników różnych firm, w różnych krajach, na przestrzeni kilkunastu lat pokazuje, że najbardziej liczą się: Dodaj do nich jeszcze: A uzyskasz komplet umiejętności, które pozwolą Ci z powodzeniem zarządzać każdym pokoleniem pracowników i zyskać ich uznanie.

Czytaj artykuł »

Feedback, który nie działa

Co drugi menedżer z przekonaniem jest w stanie wylistować korzyści jak niesie informacji zwrotna, co więcej, większość deklaruje, że udziela feedbacku regularnie.  A jednak, współpracując z różnymi firmami wiem, że feedback czasem po prostu nie ma szansy zadziałać.   Jest kilka powodów, które osłabiają moc feedbacku, a wśród niech poniższe:  Menedżerski radar na błędy Dla części menedżerów najważniejsze w pracy jest znalezienie/wykrycie odpowiedniej ilości błędów/nieprawidłowości – czasem tak się mocno skupiają na tym zadaniu, są dokładni i szczegółowi, że nie zauważają skutków takiego postępowania.  Pracownika biorą na celownik, a każdy drobiazgu urasta do rangi problemu.   W atmosferze ciągłej obserwacji i napięcia rodzi się stres, który może wpłynąć na to, że pracownik, zamiast uczyć się na błędach, będzie popełniał ich jeszcze więcej …  A takie zachowanie będzie frustrowało menadżera i zamiast odpuścić, będzie jeszcze bardziej dociskał pracownika.  Tworzy się błędne koło do momentu, aż któraś ze stron pęknie…  Menedżer będzie zrezygnowany z poczuciem, że zrobił wszystko jak należy, że dawał feedback, ale jakoś pracownik nie chciał się zmienić i podejmie decyzje aby go zwolnić.  Efektem takiego feedbacku dla pracownika może być stan, w którym wpędzi się go w poczucie winy, obniży się jego pewność siebie, a permanentny stres może skutkować wypalaniem zawodowym, albo impulsem, aby “rzucić papiery”  Moment udzielania informacji zwrotnej Informacja zwrotna, aby działała potrzebuje odpowiedniego wyczucia czasu. Czytając różne książki rozwojowe, poradniki dla menedżera na temat informacji zwrotnej często pojawia się reguła aby nie odkładać takiej rozmowy na później, reagować na bieżąco, nie zwlekając.  I co do zasady TAK –  reaguj… i bądź w tym wszystkim taktowny.   Menedżerskie muszę, bo inaczej się uduszę  Potrzeba skomentowania, dorzucenia swojej opinii, zwrócenie uwagi na jakiś detal już teraz, w danej chwili i momencie może naprawdę wyprowadzić z równowagi naszego współpracownika.  Jeśli pracownik jest mocno zaangażowany w zadanie, jest ono w trakcie realizacji lub w fazie kreacji zastanów się, jaki Twoja informacja zwrotna ma cel i jaki może przynieść skutek w tym właśnie momencie.  Dobrą praktyką jest zapisanie sobie w notatkach pytania dot. zadania, przypomnienie, aby sprawdzić miejsce, w którym zauważyłeś błąd, aby później się do tego odnieść.  A i gwarantuję …  nie udusisz się 🙂 Cel/Intencja udzielania feedbacku   Jaki jest cel informacji zwrotnej? Co dzięki niej chcesz uzyskać?  O ile przekazana informacja zwrotna rozwinie pracownika? Jak efekt ma/może przynieść? Jaki jest priorytet informacji zwrotnej? To są pytania, które mogą pomóc w znalezieniu konkretnego powodu aby udzielić informacji zwrotnej.  Zdarza się, że feedback przyjmuję rolę poganiacza, krytyka, rankingu kto jest lepszy, mądrzejszy.  Komu?   Kto będzie odbiorcą naszych komunikatów determinuje dobór naszego języka czy też stylu  zarządzania.To, jakie doświadczenie ma nasz współpracownik, jakie mamy z nim relacje,  co jest jego wartością ma znaczenie dla skuteczności naszego feedbacku.  Pojemności na feedback To nasza gotowość na przyjmowanie informacji o naszych błędach. Jeśli jest ona maleńka to menedżer powinien sprawniej operować narzędziami do udzielania informacji zwrotnej, koncentrować się na słowach, właściwie je dobierać.  Nie dopasowując dawkowania informacji zwrotnej do możliwości jej przyjęcia może sprawić, że pracownik będzie się bał/ unikał/bronił  przed tego typu komunikatami.    Prawo do udzielania feedbacku Czy zawsze mamy prawo udzielić feedback ?  Przypomina mi się sytuacja, w której prowadziłam warsztat z autoprezentacji dla nauczycieli akademickich i podczas jednego z ćwiczeń jedna z uczestniczek spontanicznie skomentowała wystąpienie koleżanki wskazując błąd językowy.  Fakt ten, że osoba nie były proszona o komentarz oraz zakres szkolenia nie obejmowała poprawności językowej sprawił, że jej informacja zwrotna został potraktowana jako krytyka i wywyższanie się.  Przyznając sobie prawa do korygowania u innych błędów może spowodować niechęć i sprzeciw osób feedbackowanych.  Udzielanie pracownikowi feedbacku bez jego zgody z zakresu, które jest z poza wpływem menedżera może mocno wpłynąć na zaufanie do niego.    Powyższe przyczyny to pewnie czubek góry lodowej sytuacji, w których feedback przyniósł odwrotny skutek –  jestem ciekawa, jakie są wasze historie ?  Dziękuję, że nas czytasz !

Czytaj artykuł »

Rozmowy rozwojowe – dlaczego nie działają?

Rozmowy rozwojowe są tematem, który mocno rozgrzewa zarówno ich zwolenników, jak i przeciwników. Taka rozmowa towarzyszy ocenie okresowej pracownika. A dla części osób niestety kojarzy się jako forma ich dyscyplinowania.  Firmy starają się dostosowywać swoją kulturę organizacyjną do zmieniających się potrzeb –  być atrakcyjnym, konkurencyjnym pracodawcą.  Chcą zauważać pracownika i jego potrzeby, dlatego też starają się odchodzić od dawnych praktyk, w których rozmowy rozwojowe (okresowe) były  wyznaniem grzechów z całego roku, oczekiwaniu skruchy u pracownika i deklaracji poprawy.  Choć cel i funkcja rozmów się zmieniła to podejście do nich wciąż bywa różne. W niektórych firmach, rozmowy rozwojowe nadal są prowadzone pobieżnie, bez zaangażowania, traktowane jako strata czasu.  Prowadząc szkolenia z tego tematu z menadżerami, zdarza mi się słyszeć takie stwierdzenia:  Dlaczego rozmowy rozwojowe nie działają ?  W mojej opinii w dużej mierze o tym, jak wyglądają rozmowy rozwojowe decydują między innymi 2 aspekty:  Organizacja, która budowała się w kulturze feedbacku, otwartość na rozwój, słuchaniu pracowników, pracująca wg określonych standardach  z łatwością wykorzysta kolejną okazję, aby zbadać “puls pracownika”. Menadżer doskonale zdaję sobie sprawę, że chcąc zbudować silny, zaangażowany zespół – powinien nauczyć się po pierwsze go słuchać.  Zdecydowanie trudnej dochodzi do zmiany podejścia w organizacjach, w których kulturze organizacyjnej długą tradycję miał dyrektywny styl zarządzania, a struktura jest wielopoziomowa i mocno rozbudowana. W firmach, w których do tej pory w zarządzaniu ważny był status (przykład menadżera, który pomimo zmian nazwy stanowisk nadal życzył sobie tytułowania Naczelnikiem) procedury  i zasoby ludzkie, ciężko będzie zmienić podejście do rozmów rozwojowych.  Zmiana optyki w kierunku pracownika wymaga dużego wysiłku kadry zarządzającej  oraz wielu zabiegów działów HR tj,  W dużych organizacjach zdarza się, że proces zmiany idzie w bardzo różnym tempie i skrajne dwa podejścia do rozmów rozwojowych występują równolegle. W zeszłym roku prowadząc warsztat dla grupy menadżerów miałam okazję doświadczyć pracy z menadżerami, którzy np. na rozmowę rozwojową poświęcali  maksymalnie 15 minut –  po to, aby zmieścić 6-7 pracowników w jednym dniu i szybciutko odhaczyć niewygodny obowiązek.  Na tym samy szkoleniu (z tej samej firmy)  byli menadżerowie, którzy na rozmowę planowali min. 60 minut i nie więcej niż 2- 3 rozmowy w ciągu dnia –  po to, aby każdemu pracownikowi przeznaczyć odpowiednią uwagę i koncentrację. Taka wymiana doświadczeń,  pokazanie różnych stylów zarządzania, zderzanie różnych przekonań i metod pracy korzystnie wpłynęło na podejście do rozmów w całej organizacji.  Podsumowując, rozmowa rozwojowa może działać, o ile znajdzie ona odpowiednie miejsce w kulturze firmy, poprzez prace z kadrą menadżerską w zakresie ich podejścia i umiejętności do prowadzenia rozmów.   Definicja celu/ działań rozwojowych.  Rozmawiając z menadżerami często mam wrażenie, że cel to coś naprawdę poważnego, powinien być wymierny i korzystny dla firmy, pracownika i jeszcze ładnie wyglądać w tabelce.  Część menadżerów do wyznaczenia celów na rozmowach rozwojowych wykorzystuje model SMART, który koncentruj się na konkretnym celu/działaniu i w 5 krokach określa możliwość jego realizacji. Jak dla mnie, samo wyznaczenie celu to za mało. W szczególności, gdy weźmiemy pod uwagę różne   formy (stacjonarna, hybrydowa, zdalna) pracy czy też zmieniające się otoczenie. Chcąc pracować nad planem rozwoju pracownika wg mnie po pierwsze powinniśmy wspólnie zastanowić się nad tym, co jest ważne dla każdego pracownika z osobna,  jakie jest jego otoczenie pracy, czego potrzebuje, aby czuć się bezpiecznie i  co daje mu satysfakcję z pracy.  Znając odpowiedź na te pytania,  kolejnym krokiem będzie poszukiwanie odpowiednich działań rozwojowych.  Do tego działania rozwojowe mogą mieć różne oblicza, nie zawsze to musi być kosztowne szkolenie czy studia.  Bardzo podoba mi się historia opowiedziana w książce Atomowe Nawyki  Jamesa Cleara, która opowiada losy brytyjskiej grupy zawodowych kolarzy, którzy do 2003 r. przez blisko 100 lat swojego istnienie nie osiągnęli prawie żadnych sukcesów sportowych.  Rok 2003 był szczególny dla tej organizacji, ponieważ został zatrudniony Dave Brailsford jako specjalista od szlifowania talentów. Pchnął brytyjskie kolarstwo na zupełnie inne tory.  Czym się różnił do pozostałych trenerów ? Stosował strategie tzw. kulminacji marginalnych korzyści –  filozofii polegającej na szukaniu sposobów na choćby minimalne udoskonalenie wszystkiego, co robisz.  “Koncepcja wzięła się z tego, że jeśli podzielisz wszystko, co ma związek z jazdą na rowerze, na najdrobniejsze elementy, a potem udoskonalisz każdą z tych rzeczy o jeden procent, to po połączeniu tych elementów z powrotem w całość uzyskasz znaczną poprawę”  (Brailsford).  Działając wg powyższej koncepcji –  kolarze otrzymali nowe siodełka, utrzymujące ciepło spodenki czy też nauczyli się (od zatrudnionych chirurgów) jak myć ręce, aby nie łapać infekcji.  Skumulowanie tych i setek innych drobnych usprawnień sprawiło, że po 5 latach Brytyjczycy zdominowali igrzyskach w Pekinie (2008) w kategoriach kolarstwa szosowego i torowego zdobywając  60% wszystkich dostępnych medali.  Ta historia pięknie obrazuje jak nawet niewielka poprawa pracy/ cel podzielony na drobne (niezależnie od stanowiska, czy stażu) może wpłynąć na efekty i satysfakcje dla pracownika/ zespołu.  Przy wyznaczaniu działań rozwojowych/celów warto podkreślić również aspekt psychologiczny – zadając pytania pracownikowi następuje autorefleksja co do potrzeb, sprawdzanie co jest dla nas istotne. Rozmowa z odpowiednim poziomem uwagi, szacunku, zainteresowanie od strony przełożonego, daje poczucie, że jesteśmy ważnym elementem firmowej układanki.   W codziennej “bieżączce” mamy mało czasu, aby zastanowić się nad tym, co mogłoby nam pomóc w pracy –  nawet jeśli mamy dobry kontakt z szefem to rozmowy o naszym rozwoju nie są na porządku dziennym.   Pamiętam historię pewnego menadżera, który po okresie pandemicznym postanowił “objechać” Polskę, aby z każdym pracownikiem spotkać się osobiście i przeprowadzić rozmowę rozwojową (czego nie robił nawet przed pandemią). Mimo że codziennie widywał się z pracownikami na porannych odprawach to nie krył zaskoczenia ilu to jeszcze rzeczy o swoich pracownikach nie wiedział oraz to jak wizyta wpłynęła na podniesienie morale zespołu.  Rozmowa rozwojowa może być miejscem na chwilowe zatrzymanie,  spojrzenie do przodu, może zapobiec zadyszce lub przeciążeniu pracą.  Kiedy zapytam jednego z bardzo doświadczonych menadżerów – jaką radę dałby młodszym pokoleniom kierowników – odpowiedź była prosta: Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.     Daj znać w komentarzu co myślisz nt. rozmów rozwojowych? Jesteś za czy przeciw?

Czytaj artykuł »

Czego sobie życzysz?

Przełom roku sprzyja okazywaniu życzliwości. Na każdym kroku dostajemy “życzenia” na Nowy Rok. Niestety często bezrefleksyjne, wypowiadane jak z automatu, bez głębszego zastanowienia,  rozsyłane  mailami, sms, powtarzane jak mantrę. Tak szybciej, prościej, nikogo nie pominiemy. I trudno mieć do kogokolwiek pretensje –  świat pędzi, a my razem z nim.  Tylko że w powyższych sytuacjach nie czujemy, aby słowa wystrzeliwanych jak fajerwerki życzeń nas wzbogacały,  uszczęśliwiały, motywowały – dodawały otuchy.  Do tego, czasem, oficjalne formułki mogą nieść rozczarowanie –  bo być może zaangażowany pracownik  potrzebuje czegoś więcej niż sztampowego maila.  Kiedy jest okazja do osobistych relacji to chcę, żeby go zauważnono –  tak po ludzku uściśnięto mu dłoń. Więc są dwie drogi albo składamy życzenie bez osobistego zaangażowania ze wszystkim konsekwencjami, albo … Można spróbować inaczej …   Pierwszym krokiem jest Wdzięczność Już sama definicja wdzięczności pomaga nam znaleźć powody, dla których nasze życzenie będą bardziej autentyczne. Wikipedia definiują ją tak:  “to uczucie serdeczności w stosunku do swojego darczyńcy, dobroczyńcy, chęć odwzajemnienia się mu za dobrodziejstwa” Dostrzeganie  pozytywnych sytuacji, drobnych czynności, codziennych dobrych momentów… takich jak zrobiona kawa, kiedy nie wiedziałeś/aś “w co ręce włożyć”, pomoc w domknięciu projektu, życzliwy uśmiech,  dobre słowo, czy wysłuchanie w  trudnej sytuacji,  pomaga nam w dostrzeganiu tego, co mamy, budowaniu własnego poczucia szczęścia.  W tym miejscu warto zadać sobie pytania:  Tu też warto się zastanowić co dana osoba zyskała w relacji ze mną ?  Jaki mieliśmy osobisty wkład w jej  pracę, co osobistego zaangażowaliśmy w relacje z drugą osobą?  Zauważając i doceniając dobro w naszych relacjach, słowa naszych życzeń zyskają charakter osobistego dialogu.  Kolejnym krokiem są Potrzeby Potrzeba jako stała wartość, bez której nie czujemy się spełnieni, zmotywowani, nie możemy osiągnąć wyznaczonych celów, zbudować silnej relacji z drugim człowiekiem.  Żyjemy w różnych środowiskach, jesteśmy na różnych etapach życia/kariery, mamy różne typy osobowości –  to sprawia, że nasze potrzeby różnią się od siebie.  Jedni będą potrzebowali spokoju, inni wyzwań i dawki adrenaliny,  jedni pracy w zgranym zespole, inni samodzielnego, spokojnego miejsca pracy.  Tu też warto zadać sobie pytanie:  Być może składanie życzeń noworocznych będzie też dobrym momentem, aby po prostu zadać powyższe pytania.  Pomyśl również czego Ty potrzebujesz dla siebie?  Znając swoje potrzeby i mówiąc o nich –  możesz być inspiracją dla innych, jak dbać o siebie.  Krok trzeci Życzenia Tu liczy się Twoja autentyczność oraz możliwości – im więcej w nich Ciebie,  kontaktu z drugim człowiekiem, osobistych gestów – tym Życzenia mają większą moc spełnienia! Osobiście jesteśmy wdzięczni z to, że czytasz nasze maile, wpisy, bierzesz udział w naszych wydarzeniach.  Każde spotkanie z Tobą to dla nas nauka i inspiracja. To dzięki Tobie drogi czytelniku, obserwatorze, kliencie, chcemy się rozwijać i wkładać w naszą pracę jeszcze więcej wysiłku i zaangażowania.   Dziękujemy za każde dobre słowo, rekomendacje i chęć dzielnie się swoim kawałkiem świata.  W Nowym Roku Życzymy Ci realizacje celów, poczucia spełniania i szczęścia. Abyś świadomie kierował/a sobą dbając o emocje, ciało, umysł  i relacje z drugim człowiekiem. Życzymy sobie, aby nasz relacja z Tobą była coraz silniejsza.  Niech Nam się darzy w Nowym Roku 2023!   

Czytaj artykuł »

Rozwój menadżera w świecie „BANI”

Koniec roku często zaprasza nas do refleksji nad tym, co się zdarzyło z perspektywy ostatnich miesięcy  – pojawiają się pytania czy to był dobry czas? Co się zmieniło?  Ludzie instynktownie wybierają charakterystyczne odcinki czasu takie jak nowy rok,  początek tygodnia czy okrągłe urodziny, aby pracować nad sobą – skorzystać z tzw. efektu nowego początku.   Wraz ze zmianą daty w kalendarzu wydaje nam się, że dawne nieudane próby bycia lepszym pozostają zapomniane.  Z nowym początkiem chcemy się czuć lepsi, silniejsi, zdrowsi.   Badania opublikowane w 1994 roku  przez dwoje psychologów*, którzy przebadali ponad sto osób starających się dokonać w swoim życiu zmiany ścieżki kariery, zakończyć związek, przejść na zdrowy tryb życia etc.  potwierdziły, że 36% prób podejmowanych zmian zakończyło się sukcesem.  Każda próba, udana czy nie, daje nam nowe doświadczenie, to szlifowanie naszego charakteru.  Każda próba to kolejne informacje o nas samych. Potrzebujemy próbować, aby się rozwijać, poznawać siebie, bo często to my liderzy/menedżerowie/przedsiębiorcy mamy znaczący wpływ na środowisko pracy czy satysfakcję naszych współpracowników.  Życie w rzeczywistości BANI ( akronim zaprezentowany przez Jamaisa Cascio w 2020 odnoszący się do sytuacji popandemicznej), czyli:  Kruchej (Brittle)  – zmiany gospodarcze, inflacja, wojna na Ukrainie sprawia, że nic nie jest pewne, Niespokojnej (Anxious) – żyjemy w niespokojnych czasach,  gdzie podsycanie lęków i nastrojów społecznych wywołuję różne reakcje i emocje,  Nieliniowej (non-linear) – ciężko w obecnej rzeczywistości doszukiwać się logiki i sensu –  tudno jest prognozować długofalowo – rynek zmienia się dynamiczne, a problemy geopolityczne mogą w jednym dniu zaburzyć to, co do dziś było stałe.  Niezrozumiałej ( Inprecetible)  –  trudno nam jest ogarnąć, zrozumieć nowy porządek świata, brak pewności, zrozumienie, brak bezpieczeństwa psychologicznego, nadwyrężenie naszej odporności psychicznej zmniejsz percepcję poznawczą,  jest największym wyzwaniem dla liderów.  Łączenie doświadczenia, wiedzy i umiejętności z gotowością do pracy w nowych warunkach z innymi perspektywami to postawa, której poszukuję się u przyszłych menedżerów/ przywódców/liderów.  Wiedząc jak ważna jest integralność przeżytych doświadczeń ze świadomością menedżerską zapraszam do małej autorefleksji i odpowiedzenie na poniższe pytania: Jeśli już wiesz co to za doświadczenia/e zastawów się proszę:  Autorefleksja jest jedną z metod, którą może posłużyć Ci w budowania/rozwoju świadomości menadżerskiej. Dobrze od niej zacząć, natomiast jeśli masz trudność w znalezieniu odpowiedzi na pytania lub niewiele z nich wynika warto poszukać innych opcji rozwojowych.  Chcesz mocniej pracować nas swoimi kompetencjami czy świadomością poszukaj ludzi, którzy mają podobny cel.  Działaniem rozwojowym, które świetnie się sprowadza w tym przypadku są tz grupowe mastermind-y. Uczestnicy takich grup mają szanse zderzyć swoje poglądy, pomysły, doświadczenia z poglądami innych. Takie działanie rozwojowe pozwala na wzmocnienie takich kompetencji jak aktywne słuchanie, zadawanie adekwatnych pytań, czy pracy skoncentrowanej na poszukiwaniu rozwiązań.  W trakcie spotkań grupowo pracuje się nad różnymi problemami/trudnymi sytuacjami zgłaszanymi przez uczestników.  Przysłuchując się innym czy też artykułując swoje potrzeby zdobywamy cenne wskazówki i feedback.  Ponadto uczestnictwo w takich spotkania ma jeszcze jeden ważny aspekt,  nie jesteśmy sami – czujemy się częścią grupy. W pracy, przyjmując odpowiedzialność za wynik, organizacje pracy czy współpracowników zdarza się, że miewamy różne wątpliwości co do naszych decyzji, spada nam motywacji i niestety czasem brakuje odpowiedniej osoby, przestrzeni czy czasu, aby zderzyć własne myśli, zadbać o siebie.   W świecie BANI, kiedy wszystko jest kruche i niepewne dobrze jest mieć swoja bezpieczną przestrzeń, swoje stado, w którym wciąż można się rozwijać.  Dobrego rozwoju 2023! *Todd F. Heatherton, Pratrycia A. Nicholas, „Personal Accounts of Successful Versus Failed Attemps at Life Change”, „Personality and Socila Psychology Bulletin” 1994

Czytaj artykuł »

Najbliższe wydarzenia

Szkolenie
Najbliższy termin: Zgodnie z zarezerwowanym terminem
Szkolenie
Najbliższy termin: Szkolenie na zamówienie
Szkolenie
Najbliższy termin: Szkolenie na zamówienie
Szkolenie
Najbliższy termin: Szkolenie na zamówienie
Szkolenie
Najbliższy termin: Szkolenie na zamówienie

Newsletter

Dołącz do grona 1100 osób, które czytają ten newsletter.

Co czwartek o 7:00 otrzymasz darmową dawkę wiedzy na temat rozwoju kompetencji: Menadżera, Lidera, Hr Business Partnera, Właściciela firmy, Prezesa, Członka zarządu